Malwa stała pod domem Pawła i czekała na niego jak zwykle. Jak zwykle zaspał.
- Przepraszam. - jak zwykle pocałował ją w policzek.
Ale ich rozmowa nie była taka jak zwykle.
- Wiesz. Dostałam wczoraj SMS-a. Od Michała. Podziękował nam. Może... Może On nie jest taki zły, jaki się wydaje...
- Malwa. Wiesz jaki On jest. Wczoraj nam podziękował, dzisiaj nie będzie nas znać. Zobaczysz. - odparł i przytulił ją.
Gdy weszli do szkoły nic już nie było jak zwykle.
- Cześć. Wiem, że już Wam dziękowałem, ale chcę to zrobić osobiście. I chciałbym się jakoś odwdzięczyć. Jakieś propozycje?
- Daj się zaprosić dzisiaj na gofry z bitą śmietaną. - odparła Malwa bez namysłu.
Paweł wytrzeszczył oczy, ale grzecznie zgodził się z Malwą. Umówili się po szkole.
- Co Ty zrobiłaś? Przecież wiesz, że to skurwiel. Po co się tak od razu spoufalać ? - Powiedział Paweł, gdy Michał odszedł.
- Przestań. Może jest inny. Paweł, znam go trochę lepiej. Wiesz, że kiedyś byliśmy... No chyba przyjaciółmi... Ja wierzę, że On nie jest taki, za jakiego Go wszyscy mają. Zaufaj mi. - Uśmiechnęła się. Paweł dla jej uśmiechu jest gotowy zrobić wszystko.
Spotkali się po szkole w małej cukierni.
- Więc... Powiesz nam co to za kolesie? - zagaiła Malwa, kiedy usiedli przy stoliku.
- Śmierdząca sprawa. Możemy o tym nie rozmawiać? - Michał chciał jak najszybciej zmienić temat.
- Może i możemy, ale lepiej by było, gdybyśmy wiedzieli.
Michał unikał tego tematu jak ognia. W końcu odpuścili. Zamiast tego Malwa i Michał zaczęli wspominać. Paweł patrzył na nich z niedowierzaniem. Ludzie, którzy od roku nie mówią sobie nawet "cześć" mają tyle wspomnień. Jakieś wspólnie wieczory, spacery. Pawłowi było wyraźnie nie w smak, że został pominięty przy rozmowie, a jeszcze bardziej to jak Malwa patrzyła na Michała. Te iskierki w oczach. Coś było na rzeczy. Po czterdziestominutowej rozmowie Malwy i Michała, Paweł trącił ją i dał jej do zrozumienia, że chyba muszą już iść.
- Masz rację, musimy spadać. Świetnie się rozmawiało. Musimy to powtórzyć.
- Chętnie. - Michał był wyraźnie rozentuzjazmowany.
- Zachowywałaś się... Uh! - Paweł był zły na Malwę.
- O co Ci chodzi? Dawno z nim nie rozmawiałam. Po prostu wspominaliśmy.
- Tak, jasne... I twoje teksty "Z Tobą zawsze było fajnie". To było żałosne. Dziewczyno, ten gość olewał Cię przez rok.
- Czy Ty jesteś zazdrosny? - Malwina zatrzymała się, z resztą byli już pod domem Pawła.
Paweł odwrócił się, zawahał. Po kilku sekundach podszedł znów do Malwy. Popatrzył jej prosto w oczy."Tak, jestem zazdrosny, bo Cię kocham!" - pomyślał
- Nie, po prostu nie chcę, żebyś wplątała się znowu w tą znajomość. Widzisz, że ten typ ma jakieś zatargi. - Odwrócił się na pięcie i poszedł do domu.
Ale Malwy nie obchodziło, co myśli Paweł. Przecież jest szansa, że z Michałem będzie jak dawniej. Była pewna, że jej kumpel nie ma racji...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz