wtorek, 29 listopada 2011

Szept szczęścia. (1)

Już któryś raz z rzędu nie wiedziała co o tym myśleć. Malwina szła przed siebie, nie wiedziała dokąd i po co. Odkąd dwa lata temu zmarła jej najlepsza przyjaciółka, nic już nie było takie jak kiedyś. Wcześniej dobrze się uczyła i nie miała żadnych problemów w szkole, teraz może nie przejść do następnej klasy. Agnieszka była jej bratnią duszą, siostrą Pawła. Zawsze wszystko robili razem. Nie wiadomo kiedy Malwa znalazła się pod domem Pawła. Paweł... Przyjaciel, który nigdy jej nie opuścił... Zawsze był przy niej, zawsze ją wspierał. Nawet wtedy, kiedy wszyscy wypięli się na nią, On był. Malwa sama nie wiedziała za co go kocha. Wiedziała tylko, że jest dla niej kimś najważniejszym. Najlepszym przyjacielem od przedszkola. Skręciła pod jego dom, zanim zadzwoniła dzwonkiem, usłyszała krzyki. Rodzice Pawła. Jak zwykle się kłócą. Nie chcąc rozogniać sytuacji, Malwa napisała do Pawła SMS-a "Wyjdź na pole. Czekam". Nie minęły 2 minuty, nim Paweł stał przed nią gotowy na spacer w milczeniu. Lubili te spacery. Mogli sobie po prostu razem pomilczeć. Ale Malwa miała tym razem ochotę porozmawiać. Dzisiaj była rocznica. Paweł nie zapomniał.  Skręcili w alejkę na cmentarz, żeby "odwiedzić" Agnieszkę. Zawsze tu przychodzili kiedy mieli problemy.
Połowę drogi przeszli w milczeniu, ale Malwina w końcu nie wytrzymała.
- Nawet w rocznicę nie mają zamiaru tu przyjść? - zapytała, mimo że była pewna odpowiedzi.
- Oni nie chcą o niej pamiętać. Twierdzą, że nie mieli córki, bo co to za córka, która zaćpała się na śmierć. nie potrafią zrozumieć, że po prostu się pogubiła. - w oczach Pawła pojawiły się łzy.
- Tęsknię za nią. - powiedziała szeptem Malwa, przytulając Pawła.
Resztę wieczoru spędzili w milczeniu.
Malwina wróciła późno do domu, ale rodzice nie robili jej wyrzutów. Wiedzieli, że była na cmentarzu. Wiedzieli z kim. Byli spokojni.
- Przepraszam, że tak późno. - rzuciła od niechcenia, a potem położyła się na łóżku. Była zmęczona. Marzyła tylko o tym, żeby pójść spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz